Czy wydruk z postu z internetu może być dowodem w sprawie?

Wydruk strony internetowej jest dokumentem w rozumieniu prawa cywilnego zgodnie z art. 77(3) kc. Dokumentem takim jest nośnik informacji umożliwiający zapoznanie się z jego treścią (wydruk), przy czym taki dokument nie wymaga podpisu — jednak nie można pomijać, iż dokument (wydruk który ma być dowodem w sprawie) został sporządzony przez osobę, która dokonała selekcji informacji. Dokumenty prywatne zgodnie z art. 245 kpc nie obejmują dokumentów zawierających oświadczenie, które nie zostało złożone z zachowaniem formy pisemnej lub elektronicznej. Dokumentem prywatnym nie jest zatem oświadczenie złożone z zachowaniem formy dokumentowej.

Zatem przedłożone w sprawie wydruki mające potwierdzić posty internetowe pozwanego nie są dokumentem prywatnym, nie korzystają z domniemania autentyczności i domniemania autorstwa — co oznacza, że powód, który na dokumenty się powołuje i przypisuje zawarte oświadczenia konkretnej osobie, w przypadku sporu musi udowodnić, że wydruki zawierają oświadczenie pochodzące od tej osoby. Jednocześnie sąd apelacyjny zwrócił uwagę na fakt, że niedopuszczalnym jest przecenia dowodu na osobę pozwaną. I ACa 672/19

Wydruk na papierze nie powiela dokumentu oryginalnego, lecz tworzy jego obraz; oryginałem jest plik cyfrowy — i to taki dowód może podlegać badaniu, także na okoliczność jego autentyczności (art. 254 kpc). Wydruk jest tylko dokumentem „wtórnym”, który z oczywistych powodów może być łatwo podrobiony, przekształcony lub sfałszowany, co wcale nie jest dziwne w sytuacji kiedy coraz częściej dochodzi do tzw. kradzieży tożsamości — bo powołanie się na zamieszczenie oświadczenia przez inną osobę na forum internetowym nie jest szczególnie wiarygodne.

W opinii sądu powód powinien przedstawić zapis elektroniczny strony internetowej. Może on powołać na art. 248 kpc i żądać od usługodawcy prowadzącego stronę internetową na udostępnienie danych z serwera. Wykorzystanie dowodu w postaci dokumentu wtórnego jest dopuszczalne w sytuacji gdyby dokument elektroniczny już nie istniał.

Podobnie orzekł Sąd Apelacyjny w Warszawie (I ACa 544/15). W tej sprawie powódka przedstawiła jedynie kopię strony zapisaną w przeglądarce internetowej. Sąd poinformował, że możliwości modyfikacji treści zapisanej strony internetowej jest w tym przypadku nieograniczona. Sąd jednocześnie zaznaczył, że są sposoby na zabezpieczenie kopii przy udziale wiarygodnych świadków albo przy udziale notariusza.

 

Jesteś profesjonalistą?

Zadbaj o widoczność. Zadbaj o więcej klientów. Zadbaj o swój sukces.

Zapytaj Eksperta